Najnowsze wpisy


psycholog
Autor: zdradzonaiporzucona
13 grudnia 2018, 18:22

Byłam u psychologa. Właściwie poszłam szukać pomocy dla naszego związku w piątek, a w poniedziałek zobaczyłam mojego męża z nią. Z tego powodu pomoc była potrzebna mnie, a nie nam. Nie pozwoliłam sobie na depresję – on nie jest tego wart.

teraz cd.
Autor: zdradzonaiporzucona
11 grudnia 2018, 16:07

Staram się żyć normalnie. Nie płaczę, nie szukam M. w Internecie, na ulicy. Już nie liczę na to, że go spotkam, że przyjedzie przepraszać, wyjaśniać. Powiedział jasno: „Daj mi spokój”. Chciałabym, aby to się już skończyło. Chciałabym zapomnieć o tym, co było dobre i o tym, co złe. Myślałam, że wnoszę pozytywną energię do tego związku. Myślałam, że zatęskni za mną. Nie zatęsknił.

teraz
Autor: zdradzonaiporzucona
10 grudnia 2018, 20:03

Co czuję po miesiącu od zdrady? Doceniam to, że nie muszę już żebrać o spotkania, o czułe słowa, o dotyk. Trochę jeszcze tęsknię, ale to chyba normalne. Dzisiaj spotkałam na ulicy parę kłócących się nastolatków. Moja pierwsza myśl była : „Dobrze, że mam to za sobą”.  Dobrze, że zrobił to M. Ja nie miałabym siły odejść od niego. Za to będę mu kiedyś wdzięczna. M. powiedział mi ostatnio, że jest szczęśliwy, ale wiem, że nadal szuka. Jest wciąż moim mężem, robi  nadzieje Elenie i szuka kogoś innego. M. boi się samotności, więc łata dziury, czym popadnie. Taki był zawsze. Szuka ideału, którego nie ma. Szuka takiej kobiety, jaką była kiedyś jego babcia. Małżeństwo jego babci jest dla M. wzorem. Tego M. nigdy nie osiągnie, bo nie jest taki, jak jego dziadek. M. jest przede wszystkim niedojrzałym egoistą bez odrobiny empatii.

ostatnia zdrada
Autor: zdradzonaiporzucona
10 grudnia 2018, 19:34

Nie minęły dwa lata i M. zdradził mnie po raz kolejny. Trudno było mi uwierzyć, jak bardzo starał się, żebym nie zauważyła, że coś jest nie tak. Przygotowywał się do tego dwa miesiące. Dwa miesiące ciągłych kłamstw, wahań nastroju, udawania, obiecywania, odpychania mnie od siebie. Tyle energii stracił przy tym. Po co? Mógł przecież porozmawiać ze mną i rozstać się po przyjacielsku. Ale nie, M. chciał zostawić sobie furtkę, jak tamto nie wyjdzie. Tłumaczyłam sobie, że ma depresję, bo nie przedłużą mu umowy w pracy. Próbowałam M. pomóc. Jeszcze nigdy nie walczyłam tak mocno o nic, jak wtedy o nasze małżeństwo. Gdybym tylko wiedziała, co planuje M.!  Zrobiłabym wszystko, żeby temu zapobiec. W tajemnicy przede mną wyrobił paszport. Bez paszportu nie mogłam pojechać za nim. Zbył mnie krótkim SMS-em, zablokował, nie pisał, nie dzwonił. Pierwsza myśl była: MA KOGOŚ NA UKRAINIE, a potem dalej okłamywałam siebie, że to załamanie, że wróci do mnie.  Intuicja nie zawiodła mnie i tym razem. M. uważa siebie za informatyka, ja myślę, że daleko mu do tego, ale jedna jedyna rzecz, która mnie w tym wszystkim ubawiła, to jest  to właśnie, że strzelił sobie samobója.

kolejna zdrada
Autor: zdradzonaiporzucona
05 grudnia 2018, 21:15

Po zaręczynach było całkiem dobrze, aż do momentu, gdy M. przestał być dla mnie miły. Nie rozstawał się z telefonem, wychodził popołudniami z domu niby do klienta, aż w końcu zaprosił ją do domu. Nie odbierał telefonu ode mnie przez cały dzień. Gdy tylko przyjechałam do domu, wiedziałam, że była tam jakaś kobieta. M. kłamał i kłamał.  Chciał, żebym dała mu tydzień. On wtedy zdecyduje, z kim chce być. Nowa nazywała się Mariola i była dziesięć lat młodsza od M. Powiedział, że to mu imponuje, a spotkania z nią to jego kaprys. Nie czuł się winny. Winna byłam ja, bo przełożyłam termin ślubu. Mariola była po rozwodzie i lubiła trójkąty i do tego jeszcze wibrator. Niby dlatego M. ją zostawił, ale trochę się wahał. Chciał porozmawiać z nią i wszystko jej wyjaśnić.  Szkoda, że teraz po tym jak mnie zdradził z Eleną i zostawił nie potrzebował mi nic wyjaśnić. Z Mariolą zerwał, ale ja już nigdy nie zaznałam spokoju.  Zadzwoniłam do niej kiedyś przy M. Nie chciałam jej atakować, chciałam dowiedzieć się całej prawdy, a jej prawda była zupełnie inna niż prawda M. M. kłamał po mistrzowsku. Nauczyłam się z tym żyć, ale było to trudne. Mariolę poznał oczywiście na rzeszowiak.pl

15.10.2016 wyszłam za niego.  M. tego dnia wyglądał na szczęśliwego.